Zdaniem niemieckich ekspertów „Morza i oceany zmienią się w dramatyczny sposób“

Martin Visbeck – niemiecki oceanograf ostrzega, że 40% ludzkości mieszka na wybrzeżach i wyrządza ogromne szkody. Uważa, że potrzebujemy mórz i oceanów, dla zachowania równowagi klimatycznej oraz zabezpieczenia wyżywienia ludzkości. “Jeżeli ludzie nie będą się lepiej obchodzili z morzami i oceanami, zmienią się one w dramatyczny sposób” – tłumaczy, podczas prezentacji czwartego World Ocean Review (WOR) w Berlinie.

Wzięło w nim udział ponad 250 naukowców z Kilonii, by zaprezentować swój projekt badawczy „Ocean przyszłości”. Przesłanie projektu dotyczy obchodzenia się z morzami i oceanami, w taki sposób by zachować w nich równowagę ekologiczną. Należy pamiętać o tym, że wody pokrywają 3/4 powierzchni naszego globu. Martin Visbeck tłumaczy: “W gruncie rzeczy chodzi tylko o to, by pogodzić z sobą ekologię, ekonomię i ludzi”.

JestPaczka.pl

Profesor etyki i filozofii ekologicznej na uniwersytecie w Kilonii – Konrad Ott, uważa, że w wielu krajach ochrona środowiska zostaje zepchnięta na dalszy plan. “Silny zrównoważony rozwój odrzuca zniszczenie lasów mangrowych, słaby może zaakceptować przeobrażenie ich w farmy krewetkowe albo centra turystyczne” – twierdzi Ott. Zdaniem profesora, wzorcowym przykładem słabego zrównoważonego rozwoju są Chiny, które akceptują degradację środowiska naturalnego w zamian za intensywną gospodarkę rolną, budowę infrastruktury, miast i uniwersytetów.

Visbeck uważa, że sporym problemem jest również niejednolita polityka morska. “Na całym świecie niezliczone instytucje i organizacje zajmują się ochroną bądź wykorzystywaniem mórz i oceanów” – dodaje. W Niemczech planuje się wykorzystanie każdego metra kwadratowego wybrzeża, łącznie z parkami wiatrowymi, obszarami chronionymi, drogami wodnymi, trasami elektrycznymi. Kilońscy naukowcy uważają, że planowanie w tej kwestii jest niezbędne na całym świecie, aby w przyszłości uniknąć konfliktów związanych z korzystaniem z mórz, oceanów i ich wybrzeży. Częścią tego planu muszą być również obszary chronione.

Martin Visbeck tłumaczy: “Każdy może przyłożyć swoją cegiełkę do walki z plastikowym i innym śmietnikiem lądującym w morzu. A jako konsumenci powinniśmy domagać się na przykład ryb z kontrolowanych połowów”. Niemcy są dobrym rynkiem dla certyfikowanych produktów. Niemieckie społeczeństwo, jak na razie jest wyjątkowo wyczulone na kwestie ochrony środowiska.

To może cię również zainteresować: