Porozbijane szyby, podpalone samochody – burdy w centrum Lipska

Lipsk wygląda jakby przez centrum miasta, kilka minut wcześniej, przetoczyła się wojna. Wybite szyby sklepowych witryn, płonące samochody i rozwścieczony tłum skandujący: „Precz z uchodźcami”.
Zwolennicy antyislamskiego ugrupowania Pegida znowu dali o sobie znać. W Lipsku odbyły się kolejne protesty lokalnego oddziału tej organizacji, która przybrała nazwę Legida.
Lipsk na kilkanaście godzin zamienił się w złowieszcze miasto. Policja nie mogła zapanować nad ponad trzytysięcznym, zdenerwowanym tłumem, który za pomocą transparentów i haseł wyrażał swój sprzeciw wobec polityki migracyjnej kanclerz Angeli Merkel, która otworzyła uchodźcom niemieckie granice, zachęcając tym samym do osiedlania się w poszczególnych miastach.

JestPaczka.pl

 
W licznych przemówieniach, liderzy ugrupowania przywoływali wydarzenia, które miały miejsce kilka tygodni temu w Hamburgu i Kolonii, gdzie grupa mężczyzna (prawdopodobnie imigrantów) napastowała kobiety biorące udział w zabawie sylwestrowej. Sprawcy tamtejszych ekscesów zostali nazwali przez sympatyków Legidy seks-turystami.
Ale tak naprawdę prawdziwe „piekło” rozegrało się po manifestacji. Neonaziści i chuligani lokalnych klubów sportowych niszczyli sklepowe witryny, wybijając z nich szyby, podpalali samochody, atakowali policjantów.
Policja zatrzymała około 250 osób. W trakcie starć nikt nie ucierpiał.

Źródło img:  http://wiadomosci.onet.pl/

To może cię również zainteresować: