Norymberga Już Odlicza Dni!

Jak co roku, także i w tym, na rynku głównym w Norymberdze już za parę dni stanie jeden z największych świątecznych jarmarków. Przygotowania idą wielką parą!

Niemcy obok zamiłowania do piwa i porządku, Bramy Brandenburskiej czy muru berlińskiego słyną także ze świątecznych jarmarków, które co roku przyciągają rzeszę turystów.

Chyba jednym z najbardziej popularnych jarmarków jest ten organizowany w Norymberdze, a wracający z niego turyści zachwycają się średniowieczną atmosferą, oryginalnymi norymberskimi piernikami, zapachem pieczonej kiełbasy, który unosi się nad straganami i największym na świecie garem ponczu. Ci bardziej melancholijni zwracają uwagę na koncerty adwentowe, bożonarodzeniowe, tradycyjne jasełka, które można posłuchać i podziwiać w wielu kościołach. Ale tak naprawdę w Norymberdze, podczas trwania jarmarków każdy znajdzie coś dla siebie!

 

Ale nie każdy wie, że otwarcie jarmarku (które następuje 29 listopada) poprzedzają czasochłonne przygotowania, ale w tym roku władze miasta chwalą się, że wszystko jest już zapięte na ostatni guzik i czekają tylko na uroczyste otwarcie.

 

JestPaczka.pl

Zgodnie z tradycją, jarmark otwiera Dzieciątko Jezus, które z tej okazji wygłasza specjalną formułę z okna Kościoła Najświętszej Marii Panny. Zgodnie z niemiecką tradycją w postać Dzieciątka Jezus wciela się młoda dziewczyna (między 16 a 19 rokiem życia), która swoim wyglądem bardziej przypomina anioła.

 

Dzieciątko jest wybierane w demokratycznym głosowaniu dokonywanym przez mieszkańców miasta, których reprezentuje kilkuosobowe jury. W tym roku centralną postacią jarmarku będzie 18-letnia Barbara Otto, która na wiadomość o „wygranej” nie kryła wzruszenia: „To było moje marzenie z dzieciństwa, zawsze chciałam otwierać jarmark. Teraz moje marzenie się spełniło”.

 

Przed Barbarą stało trudne zadanie, bo dziewczyna musiała przekonać jurorów do tego, że poradzi sobie z zadaniem otwarcia jarmarku (i nie tylko). Podczas castingu trzeba było zaprezentować wiersz: „Stresowałam się, ale byłam sobą” – wspomina dziewczyna. I to właśnie naturalność, ale także ciepło, empatia, otwartość i spontaniczność Barbary zagwarantowały jej zwycięstwo, ale przede wszystkim spełnienie marzeń.

 

Ale na otwarciu jarmarku obowiązki dziewczyny się nie kończą. Do Wigilii Świąt Bożego Narodzenia, cztery razy w tygodniu, dziewczyna będzie m.in. odwiedzała okoliczne szpitale i domy starców, czytała dzieciom bajki na rynku głównym, a także rozmawiała z osobami odwiedzającymi jarmark: „Już się nie mogę doczekać spotkań z ludźmi. Chcę u osób, które są w trudnej sytuacji wywołać uśmiech na twarzy” – mówiła z podekscytowaniem Barbara podczas jednego z pierwszych wywiadów udzielanych dla niemieckiej prasy.

To może cię również zainteresować: