Hartz IV wstrzymane… Słusznie?

Ignorowanie proponowanych ofert pracy lub brak dowodów na złą sytuację majątkową może prowadzić do złych konsekwencji – cała sprawa dotyczy świadczeniobiorców Hartz IV. ⅓ wszystkich zgłoszonych świadczeń została wstrzymana – najprawdopodobniej niesłusznie.

Swoją sprawę w sądzie wygrał już co 3 świadczeniobiorca Hartz IV, który złożył odwołanie od decyzji Jobcenter. W zeszłym roku odwołano się od 18 600 decyzji z 51 000 wydanych – jak wynika z analizy przeprowadzonej na życzenie partii Die Linke. W 2015 roku 5 867 przypadków wylądowało w sądzie, poszkodowani wygrali aż 2 325 razy.

JestPaczka.pl

Katja Kipping – liderka Die Linke uważa, że te liczby świadczą o słuszności dążeń swojej partii do całkowitego zniesienia sankcji i zakazu odebrania zasiłku Hartz IV wszystkim bezrobotnym. Cały ten proces bardzo często przebiega niezgodnie z prawem.

Aktualnie władze mają prawo do wstrzymania zasiłku dla bezrobotnych. Taka kolej rzeczy następuje w sytuacji, gdy poszkodowani nie wykazują żadnych chęci współpracy.

W ubiegłym roku od odebrania świadczenia w takich sytuacjach odwołało się 14 000 bezrobotnych, a 1200 wniosło pozew do sądu. W połowie przypadków odwołania przyniosły pozytywny skutek, natomiast sąd w ⅓ spraw zdecydował na korzyść bezrobotnych.

To może cię również zainteresować: