Co W Przypadku Śmierci Bliskich za Granicą? Czyli Ciemna Strona Migracji.

 

Z roku na rok wzrasta liczba osób, które decydują się na stałe wyjechać do innego kraju w poszukiwaniu pracy, szczęścia, a niekiedy i miłości.

Wielu emigrantów poza granicami kraju znajduje to, czego wcześniej brakowało im w Polsce i można wtedy mówimy o pozytywnej stronie migracji, ale jak mówi stare powiedzenie, każdy kij ma dwa końce. Tak samo migracja ma swoje wady i zalety.

Bez wątpienia ciemną stroną migracji jest śmierć. Z danych wynika, że coraz więcej ludzi umiera poza granicami kraju. W takich okolicznościach pojawia się problem, jak sprowadzić zwłoki z Niemiec nie narażając się na wysokie koszty.  

W przypadku jeśli zgon nastąpi w pracy lub w skutek wypadku komunikacyjnego niemiecka policja w pierwszej kolejności stara się dotrzeć do rodziny lub znajomych na miejscu. W przypadku, gdy policji nie uda się dotrzeć do takich osób, funkcjonariusze są zobowiązani do przekazania sprawy odpowiedniemu konsulatowi, a ten za pośrednictwem polskiego rządu, kontaktuje się z rodziną zmarłego.

Urzędnik konsultując się z rodziną zmarłego jest zobowiązany do udzielenia mu odpowiedzi na pytania dotyczące miejsca, okoliczności i przyczyn śmierci.

W wielu przypadkach osoby umierają w szpitalach. Wtedy najbliżsi zmarłej muszą wystąpić do danego szpitala (w którym nastąpił zgon) z prośbą o wydanie międzynarodowego aktu zgonu. W obowiązku rodziny zmarłego jest również poinformowanie szpitala o tym, czy zwłoki będą chowane na terenie Niemiec czy transportowane do Polski.

Jak wygląda kwestia sprowadzenia zwłok do Polski? Tuż przed wejście Polski do Unii Europejskiej przypadki sprowadzania zwłok z zagranicy były sporadyczne. W dzisiejszych czasach sytuacja uległa diametralnej zmianie. Tylko Konsulat Generalny w Monachium wydał w latach 2011-2013 odpowiednio 140 i 144 pozwolenia na transport zwłok do Polski.

Jeszcze do niedawna transport zwłok z Polski do Niemiec wyglądał następująco: krewni bądź znajomi zmarłego zwłoki powierzali niemieckiej firmie pogrzebowej, która po dotarciu do Polski przekazywała ciało miejscowemu zakładowi pogrzebowemu. Tymczasem wystarczy tylko skontaktować się z polskim zakładem pogrzebowym, który jest w stanie załatwić wszelkie formalności z zachodnim sąsiadem.

Jeśli chodzi o preferencje Polaków, to mimo wszystko rodziny decydują się na przewóz ciał, a ewentualnej kremacji zwłoki są poddawane już w Polsce.

JestPaczka.pl

Oczywiście nie każdy musi sprowadzać zwłoki do Polski. Pochówek można zorganizować także w Niemczech. Niemieckie prawo zakłada, że pochowanie zwłok lub ich kremacja musi nastąpić w ciągu 96 godzin od śmierci.

Koszty pogrzebu w Niemczech

            W Niemczech zasiłek pogrzebowy został całkowicie wykreślony z katalogu świadczeń, a na jego miejsce nie powstała żadna inna reforma. Co za tym idzie osoby chcące pochować bliskich w Niemczech nie otrzymają z kasy państwowej żadnej pomocy. Dlatego wcześniej warto pomyśleć nad zawarciem korzystnej umowy z prywatnym ubezpieczycielem, który wypłaci pieniądze, które wcześniej odkładaliśmy na nasz pogrzeb.

Koszt pochówku w Niemczech to wydatek z rzędu 5 tys. euro!

Ceremonia pochówku w Niemczech (die Trauerfeier)

Za Odrą przebieg uroczystości pogrzebowych może być połączony z kremacją lub nie (na pochówek z kremacją decyduje się około 40% społeczeństwa niemieckiego).

W przypadku kremacji, Polaków może zdziwić fakt, że w Niemczech pożegnanie zmarłego odbywa się w dwóch etapach. Najpierw kremacja, a za kilka dni ceremonia właściwa.

W Polsce zwyczaj kremowania zmarłych stale jeszcze raczkuje, ale u naszych zachodnich sąsiadów cieszy się nie małą popularnością. W Niemczech skremowane ciało zmarłego można pochować na cmentarzu w tradycyjny sposób, albo w nieco niekonwencjonalny (jeśli taka była wola zmarłego) np. wysypać do Morza Bałtyckiego lub Morza Północnego.

W Niemczech zaczynają powstawać ogrodzone cmentarze, na których zamiast tradycyjnych pomników zobaczymy drzewa, a do nich przybite tablice informujące, czyje prochy tam spoczęły, ponieważ Niemcy coraz częściej decydują się na umieszczanie prochów zmarłego w urnie, która ulega biodegradacji, potem urnę stawia się pod drzewem, a z czasem jej zawartość wraz z urną „wsiąka” w glebę, a właściwie do korzeni drzew.

Podobał Ci się wpis? Podziel się ze znajomymi na Facebooku!

To może cię również zainteresować: